<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Genade RPG</title>
<link>http://www.genade.pun.pl</link>
<description> Genade RPG</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Etnad</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=58#p58</link>
<guid isPermaLink="false">58@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: red">Imię:</span> Etnad<br /><span style="color: red">Nazwisko:</span> von Wartenburg<br /><span style="color: red">Wiek:</span> 16 lat<br /><br /><span style="color: red">Wygl±d:</span><br />Niziutki, szczupły chłopak o długich, rudych włosach i zielonych oczach. Ubiera się na styl rockowy, jednak nigdy nie przesadza. Lubi kolczyki, jednak nie nosi ich na co dzień. Przez swoj± kobiec± urodę, zwykle mylony jest z młod± pann± austriack±. <br /><br /><span style="color: red">Charakter:</span><br />Homoseksualny demon nie kryj±cy się ze sw± orientacj±, jednak nie lubi pierwszy o tym wspominać. Jest bardzo spokojny i opanowany. Mimo że uwielbia agresywn± muzykę, sam brzydzi się przemoc± i nieuzasadnion± agresj±. Etnad mimo że nie lubi konfliktów, jest bardzo sprytny i z łatwo¶ci± manipuluje ludĽmi dzięki swojej retoryce i sztuce przekonywania. Zawsze wie wszystko o wszystkim. <br /><br /><span style="color: red">Historia:</span><br />Etnad von Wartenburg pochodzi z południowej Austrii. Narodził się jako wyklęty syn potomków arystokratów. Po narodzinach, demony przyjęły jego duszę w swoje szeregi i przekształciły jego ciało w polimorfa. Od tego czasu za dnia chował się w¶ród ludzi, a gdy zapadał zmrok, odwiedzał swoich demonicznych braci. W wieku 14 lat ruszył w podróż po ¶wiecie, aż natrafił na Genade Academy i tam postanowił osi±¶ć na jaki¶ czas.]]></description>
<pubDate>Czwartek 10 PaÂździernik</pubDate>
<comments>Czwartek 10 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=57#p57</link>
<guid isPermaLink="false">57@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-Przed jabolem jeszcze ze dwa, a póĽniej to już Pan widział. -odpowiedział przewracaj±c kartkę w zeszycie. Zacz±ł co¶ pisać na nowo. - Nie dokładnie w tym miejscu, ale było czuć.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=56#p56</link>
<guid isPermaLink="false">56@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Taa... Rozumiem - odparł. - Jestem Gerald - u¶miechn±ł się krzywo.<br />Starał się być kulturalny. Ba! Nawet próbował być miły. Nie wiedział czy mu wychodziło, nie chciał wiedzieć. <br />Spojrzał na chłopaka, który zadał pytanie. <br />- Tylko kilka - u¶miechn±ł się wymijaj±co.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=55#p55</link>
<guid isPermaLink="false">55@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Westchn±ł cicho, punk który szczeka jak mały terier, emo i...księżniczka? Ten rok się ¶wietnie zapowiadał..<br />-Przepraszam, ile wypalił?-zapytał staj±c blisko nich.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=54#p54</link>
<guid isPermaLink="false">54@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-Nie było ważne. -odparł, gdyż wypadało- Wybacz z powodu koszulki, ale nie byłem w stanie przej±ć kontroli nad przedmiotem, który mi wypadł z ręki.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=53#p53</link>
<guid isPermaLink="false">53@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Hm... Pisałe¶ co¶ ważnego? Zniszczyłem to... Przykro mi - powiedział trochę bez emocji.<br />Wstał, poprawił ubranie, spojrzał na swoj± biał± koszulkę, która poplamiła się tuszem. Trochę się zirytowa, ale to była wył±cznie jego wina. Cóż... Nie szkodzi.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=52#p52</link>
<guid isPermaLink="false">52@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Blondyn spojrzał z powrotem na przekre¶lon± strone. No i po wierszu. Nie będzie go przepisywał jeszcze raz. Nigdy tego nie robił jak co¶ mu nie wyszło. A szkoda, zapowiadał się dobrze. Nie ma się jednak co przejmować, na pewno szybko zaraz wyłapie nowy temat na następny poemat.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=51#p51</link>
<guid isPermaLink="false">51@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[(Wychodzę z lokacji ;p)]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=50#p50</link>
<guid isPermaLink="false">50@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-To zabawne.-zszedł mu z drogi-IdĽ, idĽ. Masz racje. Nie mogę ci rozkazywać. JESZCZE. Ale uwierz, za kilka dni będziesz chciał cofn±ć czas.-poprawił grzywkę odwracaj±c się plecami i kieruj±c się do pozostałej dwójki.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=49#p49</link>
<guid isPermaLink="false">49@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Długopis wypadł mu z ręki i postawił krechę na pół kartki. Przez ułamek sekundy skoczyło mu ci¶nienie. Opanował się jednak do¶ć szybko i poprostu podniósł długopis, ze spokojnym wyrazem twarzy odparł. <br />-Nic się nie stało. Nie musisz się przejmować.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=48#p48</link>
<guid isPermaLink="false">48@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ziewn±ł, schował słuchawki, wstał i postanowił się zmyć. Zatuptał glanami i ruszył w stronę szkoły. Przeszedł obok grupki chłopaków i przypadkiem wpadł na jednego z nich - blondynka pisz±cego co¶ zawzięcie.<br />- Em... Przepraszam? - wymamrotał cichutko.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=47#p47</link>
<guid isPermaLink="false">47@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Alex wzruszył ramionami i wyci±gn±ł następnego, oddalaj±c się od niego nieznacznie. <br />- Odsun±łem się od reszty, gdyby¶ nie zauważył, kurduplu. Dym papierosowy nie jest wyczuwalny z takich odległo¶ci, nawet je¶li kto¶ jest na niego mega wyczulony... - odparł znudzony i strz±chn±ł żar na buty swego psorka. - IdĽ st±d, je¶li ci się nie podoba. Będziesz mn± &quot;rz±dził&quot; w szkole. Nie tutaj. - dodał z cieniem pogardliwego u¶miechu na ustach.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=46#p46</link>
<guid isPermaLink="false">46@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-Mówisz wolno, nie rozumiesz zasad...chłopcze, czy jeste¶ niedorozwinięty?-Zapytał u¶miechaj±c się delikatnie i zabrał mu papierosa po czym zgniótł w dłoni-bardzo nie lubię tego zapachu, twoi znajomi pewnie też nie a to że ciebie to nie obchodzi mnie nie obchodzi równie mocno.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=45#p45</link>
<guid isPermaLink="false">45@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Liam czuj±c oburzenie, momentalnie wrócił do wiersza. Jak zwykle na zewn±trz nie było widać jego zdenerwowania zachowaniem palacza, wszystko skomentował na białych kartkach zeszytu. Do¶ć ostre słowa tam się znajdowały. Nie zależało mu zbytnio na skrusze ze strony tamtego, ale troche kultury mógłby okazać.]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
<item>
<title>Polana</title>
<link>http://www.genade.pun.pl/viewtopic.php?pid=44#p44</link>
<guid isPermaLink="false">44@http://www.genade.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Alex rozłożył się wygodnie na trawce i wypu¶cił dosyć duż± chmurę dymku. Odwrócił główkę w stronę pana psorka, chwilę my¶lał i w końcu odezwał się baardzo powolnym, znudzonym głosem:<br />- Maaam to w dupie. Mam ochotę, to palę, nie?]]></description>
<pubDate>ÂŚroda 9 PaÂździernik</pubDate>
<comments>ÂŚroda 9 PaÂździernik</comments>
</item>
</channel>
</rss>
